65-317 Wrocław ul. Sarbinowska 10
+48 504 149 793
sp37online@gmail.com

Rowerowy MAJ

Strona świetlicy SP37

Zapraszamy do rywalizacji w aplikacji ENDOMONDO. Chcemy pokazać, że jesteśmy aktywną szkołą. Liczona jest ilość minut w różnych dyscyplinach. Najważniejszy jest ruch.

Prawdziwa historia roweru wrośniętego w środek drzewa.

Być może widziałeś już gdzieś w sieci o zdjęcie. Ale czy znasz prawdziwą historię roweru, który się na nim znajduje?

W rzeczywistości historia nie sięga tak daleko w przeszłość, a rozpoczyna się w 1950. Rower należał do 8-letniego chłopca imieniem Don Puz, który mieszkał na wyspie razem z rodziną. Kiedy ich dom spalił się, okoliczni mieszkańcy podarowali im wiele przedmiotów, by mogli stanąć na nogi. Wśród nich był właśnie ten rower. Jednak Puz za nim nie przepadał. Po przeprowadzce w nowe okolice często z kolegami wybierał się na lokalne bagna. Któregoś dnia po prostu zapomniał roweru, ale kiedy sobie zdał sprawę, że go nie zabrał, i tak nie kwapił się, by po niego wrócić. Ostatecznie jednoślad pozostał tam, oparty o drzewo.

Kiedy Don Puz w 1995 roku wrócił w rodzinne strony, postanowił przejść się tam, gdzie bawił się jako dziecko. Od razu dostrzegł unikalne drzewo, z którego wystaje rower. Już wtedy miejsce to było znane w całych Stanach Zjednoczonych a turyści z wielu stron świata przyjeżdżali je obejrzeć.

Dziś drzewo z rowerem uznawane jest za dziedzictwo kulturowe i narodowe USA. I choć prawdziwa historia jest mniej ciekawa i mniej romantyczna, to jednak oglądanie tak niecodziennego widoku sprawia wielką przyjemność.

Źródło tekstu: https://archiwum.radiozet.pl/Rozrywka

Zdjęcia i filmy, ukazujące rower wrośnięty w drzewo, co pewien czas pojawiają się w sieci jako ciekawostka związana z pierwszą wojną światową. Wyjątkowa sosna rośnie na Vashon Iland w USA, niedaleko Seattle. Legenda niesiona po Internecie głosi, że rower został pozostawiony pod drzewem przez chłopca, który w 1914 szedł na wojnę. Niestety z niej nie wrócił, a rodzice postanowili ten rower pozostawić jako znak śmierci i przemijania. Piękna historia. Okazuje się jednak, że nie jest prawdziwa. Po pierwsze USA nie dołączyły do I wojny światowej w 1914 roku, a po drugie model roweru jest bliższy współczesności. Jaka jest prawda o rowerze?

W ramach projektu Rowerowy Maj mamy dla Was prezentację, która zawiera najważniejsze informacje dotyczące jazdy na rowerze. Począwszy od ciekawej historii rowerów od 1420 roku (tak, tak! już wtedy Giovani Fontana wymyślił prototyp na czterech kołach) aż po dzisiejszy dzień.
Zabierzemy też Was na wycieczkę do Muzeum Nietypowych Rowerów. W dalszej części poznacie obowiązkowe wyposażenie rowerów a także jak go ozdobić. Prezentacja zawiera krótkie testy do nauki na kartę rowerową z możliwością sprawdzenia wiedzy. A na koniec puzzle do ułożenia i kilka ciekawostek. Zapraszamy! 

To, że Polska jest piękna i różnorodna, już każdy wie 🙂
Ale przejechać przez całą Polskę rowerem nie każdy potrafi 😉
Dziś macie na to szansę! Wejdź w prezentację, oglądaj filmiki, rozwiązuj zadania. Jeżeli masz słabą pamięć, to przygotuj sobie kartkę i ołówek, bo jest do zapamiętania SZYFR 🙂
Jedź wytrwale do mety,
nie poddawaj się!!!
Powodzenia 🙂

NA ROWERZE NAJSZYBCIEJ, NAJDALEJ

Najwyższa prędkość uzyskana przez człowieka jadącego na rowerze to 333 km na godzinę. Tyle, że rower posiadał napęd rakietowy. Rekord należy do Francuza François Gissy.

(07.11. 2014 rok, tor wyścigowy – Francja, Le Castellet, tor  Circuit Paul Ricard)

Najwyższa prędkość uzyskana przez człowieka siłą własnych mięśni to 296 km na godzinę. Amerykanka, Denise Mueller-Korenek osiągnęła taki wynik pedałując na rowerze jadącym za samochodem z osłoną aerodynamiczną, zmniejszającą opór powietrza. Rozpędzała się początkowo za pomocą holu przytwierdzonego do samochodu.

(18.09. 2018 rok, dno wyschniętego jeziora – USA, Bonneville Salt Flats, Utah)

Rekord prędkości na rowerze bez wspomagania to 133,78 km na godzinę. Taką prędkość osiągnął Holender, Sebastiaan Bowier, jadąc na specjalnie w tym celu skonstruowanym, poziomym, całkowicie obudowanym rowerze.

(14.09. 2013 rok, USA, Battle Mountain, Nevada)

Najdłuższy dystans na rowerze pokonany w ciągu jednego roku to 139 326,1 km. Taki wynik osiągnęła Amerykanka, Amanda Coker (05.05.2016 – 05.05.2017), jadąc średnio około 381 km dziennie. Jej najdłuższa jazda w ciągu jednego dnia wynosiła 486 km.

Rowerem dookoła świata w 78 dni, 14 godzin i 40 minut, pokonując 29 019 km, przejechał Szkot Mark Beaumont (02.07.2017–18.09.2017). Jechał średnio 386 km dziennie i każdego dnia spędzał około 16 godzin na rowerze.

Rowerami dookoła świata przez 9 lat (2010 – 2019 r.) podróżowała para Wrocławian: Adela Tarkowska i Krzysztof Józefowski. Przejechali 87 000 km, odwiedzili 60 krajów na 6 kontynentach.